UOKiK bada reklamy youtubera z Jarocina. Grozi mu kara do 2 mln zł
Youtuber z Jarocina znalazł się na celowniku UOKiK, a stawką w sprawie może być nawet 2 mln zł grzywny dla osoby zarządzającej oraz sankcje sięgające 10 proc. obrotu. Urząd sprawdza, czy treści publikowane dla dzieci nie były połączone z reklamą, która miała wywierać na najmłodszych presję zakupową.
UOKiK wszczyna postępowanie wobec twórców z YouTube i TikToka
Prezes UOKiK rozpoczął postępowanie wobec dwóch influencerów prowadzących popularne kanały w serwisach YouTube i TikTok. Jednym z nich jest Wojan, czyli Wojciech Tomalka, znany gamingowy youtuber z Jarocina. Twórcy publikują materiały związane głównie z grą Minecraft, a ich odbiorcami są przede wszystkim dzieci w wieku wczesnoszkolnym.
Jak wynika z ustaleń urzędu, działalność obu influencerów nie kończy się na nagrywaniu treści rozrywkowych. Prowadzą także sklepy internetowe, w których sprzedają m.in. artykuły szkolne, odzież, komiksy, kolorowanki i napoje. Promowanie tych produktów miało być w wielu materiałach ściśle włączone w samą rozgrywkę.
„Dzieci nie mogą być poddawane presji zakupowej poprzez agresywną reklamę. Tymczasem influencerzy, którym postawiłem zarzuty, promują swoje biznesy za pośrednictwem treści w mediach społecznościowych opartych na popularnych grach komputerowych dla dzieci. W jednej chwili relacjonują przebieg rozgrywki, a w następnej zachęcają do kupowania plecaków, napojów czy koszulek. Przekaz reklamowy jest wpleciony w treści o charakterze rozrywkowym. Dzieci muszą być chronione przed takimi działaniami”
Tomasz Chróstny, prezes UOKiK
Reklama wpleciona w rozgrywkę i komunikaty kierowane do najmłodszych
Analiza materiałów z kanałów „WojanGames”, „WojanPlus”, „wojanteam_pl”, a także „Palion Games” i „Palion Games Plus” miała wykazać, że treści reklamowe pojawiają się bardzo często i bywają powtarzane kilka razy w jednym materiale. W części nagrań promocja produktów nie jest dodatkiem, lecz staje się jednym z głównych elementów całej historii.
UOKiK zwraca też uwagę na sposób komunikowania się z młodą publicznością. W przekazach pojawiają się bezpośrednie zwroty do dzieci, rymowanki, kolorowe animacje oraz odwołania do emocji i chęci bycia zaakceptowanym przez rówieśników. W niektórych fragmentach padają sugestie, że „wszyscy już kupili”, a także sygnały nacisku czasu, gdy twórcy podkreślają ograniczoną dostępność produktów. Część materiałów przedstawia oferowane rzeczy jako wyjątkowe, „magiczne” albo mające przynosić szczęście.
Urząd wskazuje również na sytuacje, w których granica między zabawą a sprzedażą całkowicie się zacierała. Wśród przykładów pojawiają się scenariusze osadzone w świecie Minecrafta, gdzie powstają wirtualne sklepy z produktami marek należących do twórców. To właśnie taki model promocji budzi największe zastrzeżenia regulatora.
Jakie przepisy mogą zostać naruszone i jakie kary grożą
UOKiK przypomina, że reklama kierowana do dzieci podlega szczególnej ochronie. W grę wchodzą przepisy krajowe i unijne, w tym ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym oraz ustawa o radiofonii i telewizji. Zgodnie z nimi zakazane są przekazy bezpośrednio adresowane do dzieci, wprost nakłaniające do zakupu albo wywierające na najmłodszych presję zakupową.
- Zakazane są reklamy skierowane bezpośrednio do dzieci.
- Zakazane są przekazy wprost zachęcające do kupna produktów lub usług.
- Zakazane są działania, które budują presję zakupową na najmłodszych.
Postępowanie jest dopiero na wczesnym etapie, ale jeśli zarzuty się potwierdzą, konsekwencje mogą być dotkliwe. Przedsiębiorcom grozi kara finansowa do 10 proc. obrotu. Z kolei osoba zarządzająca Wojan Group może zostać ukarana grzywną sięgającą nawet 2 mln zł.
Dlaczego sprawa ma znaczenie także dla mieszkańców regionu
Sprawa jest istotna również lokalnie, bo dotyczy twórcy z Jarocina, którego kanały oglądają dzieci z całego kraju, także z naszego regionu. To przykład tego, jak popularność internetowych influencerów może łączyć rozrywkę z intensywną sprzedażą i jak ważna staje się ochrona najmłodszych odbiorców przed przekazem reklamowym ukrytym w treści wideo.
Na ten moment „Wojan” nie odniósł się w sieci do wystąpienia prezesa UOKiK-u. Dalszy bieg sprawy pokaże, czy urząd postawi influencerom formalne zarzuty i czy nałożone zostaną kary przewidziane przez przepisy.
Informacje przekazał Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!