Ford rozbity o drzewo w Zakrzewie. Silnik wypadł na jezdnię
W nocy z 15/16 lipca w Zakrzewie doszło do groźnie wyglądającego zdarzenia z udziałem Forda Kuga. Auto uderzyło w przydrożne drzewo tak mocno, że z pojazdu wypadł silnik i znalazł się na jezdni.
Na miejscu szybko pojawiły się wszystkie służby ratunkowe. Kierowcą okazał się 53-latek z gminy Jarocin, który początkowo sam opuścił samochód i nie chciał pomocy medycznej, jednak później jego stan się pogorszył.
Nocna interwencja służb w Zakrzewie
Do zdarzenia doszło około wpół do pierwszej w nocy, gdy straż pożarna otrzymała zgłoszenie o wypadku. Dyżurny Państwowej Straży Pożarnej w Jarocinie skierował do akcji trzy zastępy: JRG Jarocin, OSP Zakrzew i OSP Witaszyce.
Ratownicy po dotarciu na miejsce zastali kierowcę poza pojazdem. Mężczyzna był przytomny i początkowo nie zgadzał się na kwalifikowaną pierwszą pomoc, ale z czasem stan jego zdrowia wymusił wezwanie Zespołu Ratownictwa Medycznego.
Kierujący autem z pojazdu wyszedł o własnych siłach, sam wezwała pomoc. Początkowo nie chciał kwalifikowanej pierwszej pomocy, ale później jego stan się pogorszył i wezwano Zespół Ratownictwa Medycznego.
oficer dyżurny PSP w Jarocinie
Pomoc medyczna i zabezpieczenie miejsca zdarzenia
53-latek został przewieziony karetką do szpitala w Jarocinie. Strażacy zajęli się przede wszystkim zabezpieczeniem terenu, jego oświetleniem oraz udzieleniem poszkodowanemu kwalifikowanej pierwszej pomocy.
Poza działaniami ratowniczymi konieczne było też uprzątnięcie drogi. Zderzenie było na tyle silne, że silnik wypadł z auta i leżał na jezdni, co dodatkowo utrudniało pracę służb oraz stwarzało zagrożenie dla innych uczestników ruchu.
- miejsce zdarzenia zostało zabezpieczone i oświetlone,
- udzielono pomocy medycznej kierowcy,
- z drogi usunięto elementy pojazdu, w tym silnik.
Co ustaliła policja
Wstępne ustalenia policji wskazują, że do wypadku mogła doprowadzić nadmierna prędkość. Według przekazanych informacji kierujący Fordem Kuga nie zapanował nad samochodem i uderzył w przydrożne drzewo.
Policja potwierdziła też, że mężczyzna podróżował sam i był trzeźwy. To właśnie te ustalenia będą kluczowe dla dalszego wyjaśniania okoliczności nocnego zdarzenia w Zakrzewie.
Dlaczego to ważne dla mieszkańców
Takie zdarzenia pokazują, jak groźne mogą być nawet pojedyncze błędy za kierownicą na lokalnych drogach. Wystarczy chwila utraty panowania nad autem, by potrzebna była skoordynowana akcja straży pożarnej, ratowników medycznych i policji.
Dla mieszkańców gminy Jarocin to także przypomnienie, że bezpieczeństwo na drogach zależy nie tylko od stanu infrastruktury, ale również od prędkości, ostrożności i reakcji kierowców na trudne warunki nocne.
Co dalej
Poszkodowany pozostaje pod opieką medyków, a okoliczności wypadku będą nadal analizowane przez policję. Na tym etapie funkcjonariusze opierają się na wstępnych ustaleniach dotyczących prędkości i utraty panowania nad pojazdem.
Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Jarocinie oraz Państwowa Straż Pożarna w Jarocinie.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!