Pijany kierowca Opla zakończył jazdę w rowie. Policja wszczęła procedurę deportacyjną
Jazda zakończona w rowie, 1,3 promila alkoholu i brak uprawnień - tak wyglądał finał zdarzenia, do którego doszło w czwartek, 16 lipca, w Prusach.
Auto w rowie po utracie panowania nad pojazdem
Służby ratunkowe zostały wezwane do kolizji drogowej, w której uczestniczył Opel Astra. Za kierownicą siedział 27-letni mężczyzna, który - jak ustalili policjanci - nagle stracił kontrolę nad samochodem i wjechał do przydrożnego rowu.
W pojeździe znajdowała się także 30-letnia kobieta. Poszkodowana doznała niegroźnych obrażeń, a całe zdarzenie wymagało zabezpieczenia miejsca przez służby.
Badanie trzeźwości ujawniło poważne naruszenia
Funkcjonariusze z jarocińskiej drogówki sprawdzili stan kierowcy. Wynik badania okazał się jednoznaczny: mężczyzna miał w organizmie 1,3 promila alkoholu. Został zatrzymany i przewieziony do komendy, a Opel trafił na policyjny parking.
W trakcie dalszych czynności wyszło też na jaw, że 27-latek nie miał uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi. To oznaczało nie tylko odpowiedzialność za przestępstwo, ale również za dwa wykroczenia, w tym spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym.
„Z uwagi na lekceważące podejście obywatela Kolumbii do polskiego prawa policjanci z Jarocina stwierdzili, że stwarza on zagrożenie dla bezpieczeństwa oraz porządku w naszym kraju. W związku z powyższym mundurowi sporządzili wniosek do Komendanta Straży Granicznej o wydanie decyzji zobowiązującej go do powrotu do miejsca swojego pochodzenia (tzw. procedura deportacyjna)”
asp. sztab. Agnieszka Zaworska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Jarocinie
Wniosek do Straży Granicznej i przekazanie mężczyzny
Policja zdecydowała o uruchomieniu procedury deportacyjnej. Wniosek trafił do Komendanta Straży Granicznej, który ma wydać decyzję zobowiązującą mężczyznę do powrotu do kraju pochodzenia.
W piątek, 17 lipca, 27-latek został przekazany do dalszej dyspozycji Placówki Straży Granicznej w Kaliszu. To kolejny etap działań po zdarzeniu, które zakończyło się dla niego interwencją policji, zatrzymaniem i zabezpieczeniem auta.
Dlaczego ta sprawa ma znaczenie dla mieszkańców
Tego typu zdarzenia pokazują, jak szybko nieodpowiedzialna jazda jednego kierowcy może zagrozić bezpieczeństwu innych uczestników ruchu. W małych miejscowościach i na drogach lokalnych każda kolizja blokuje służby, angażuje policję, ratowników i może skończyć się obrażeniami pasażerów.
Sprawa z Prus przypomina też, że brak uprawnień i prowadzenie po alkoholu to połączenie, które stawia pod znakiem zapytania bezpieczeństwo na drogach w całym regionie. W takich sytuacjach reagują nie tylko policjanci, ale także inne instytucje państwowe.
Co dalej
Po przekazaniu do Straży Granicznej dalsze decyzje dotyczące 27-latka należą już do odpowiednich służb. Z perspektywy postępowania drogowego sprawa pokazuje jednak, że konsekwencje jazdy po alkoholu mogą być znacznie szersze niż mandat czy postępowanie karne.
Informacje przekazała Komenda Powiatowa Policji w Jarocinie.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!