Jarocin: Zgłosiła agresję partnera, trafiła do aresztu za własny wyrok
Wezwanie policji do awantury domowej zakończyło się dla 30-letniej mieszkanki Jarocina nieoczekiwanym aresztowaniem. Kobieta, która twierdziła, że partner rzuca nią o ścianę, sama okazała się osobą poszukiwaną przez wymiar sprawiedliwości z wyrokiem roku pozbawienia wolności.
Interwencja na fałszywych podstawach
We wtorek 21 lipca tuż po godzinie 20:00 dyżurny jarocińskiej policji otrzymał zgłoszenie o agresywnym mężczyźnie, który miał wszcząć awanturę domową. Zgłaszająca, 30-letnia kobieta, przekazała dyspozytorowi, że partner stosuje wobec niej przemoc fizyczną, a konkretnie „rzuca nią o ścianę”.
Na miejsce natychmiast skierowano patrol. Funkcjonariusze po przybyciu do mieszkania przeprowadzili weryfikację zdarzenia. Ich ustalenia szybko wykazały rozbieżności – między partnerami doszło wyłącznie do sprzeczki słownej, a mężczyzna nie stosował przemocy fizycznej. Wersja kobiety nie znalazła potwierdzenia w zeznaniach i materiale dowodowym.
System policyjny ujawnił poszukiwanie
Sytuacja zmieniła się diametralnie podczas standardowego sprawdzenia danych uczestników interwencji w policyjnych systemach informatycznych. Okazało się, że 30-latka jest osobą poszukiwaną przez Sąd Rejonowy w Jarocinie. Sąd wydał nakaz jej zatrzymania i doprowadzenia do Zakładu Karnego w celu odbycia kary pozbawienia wolności.
Kobieta została skazana za przestępstwo z art. 160 Kodeksu karnego, czyli narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Wymiar kary to jeden rok izolacji. Zgodnie z sądowym nakazem, zatrzymana jeszcze tego samego dnia miała zostać przewieziona do wyznaczonej jednostki penitencjarnej, gdzie spędzi najbliższe dwanaście miesięcy.
Kolejne zarzuty po zatrzymaniu
To jednak nie koniec problemów prawnych 30-latki. Jak wynika z informacji przekazanych przez jarocińską policję, przeciwko kobiecie prowadzone są czynności w innej sprawie. Dzień po zatrzymaniu usłyszała ona zarzut kierowania gróźb karalnych pod adresem innej kobiety.
Za to przestępstwo grozi kara do 3 lat więzienia. Oznacza to, że po odbyciu obecnej kary 30-latka może stanąć przed sądem ponownie. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Komenda Powiatowa Policji w Jarocinie pod nadzorem prokuratury.
Znaczenie dla lokalnej społeczności
Sprawa ta pokazuje, jak ważne jest rzetelne weryfikowanie zgłoszeń przez policję. Fałszywe interwencje domowe nie tylko obciążają służby, ale także – jak w tym przypadku – mogą doprowadzić do ujawnienia przestępczej przeszłości osoby zgłaszającej. Dla mieszkańców Jarocina jest to przypomnienie, że każde wezwanie policji jest szczegółowo sprawdzane, a konsekwencje składania nieprawdziwych zawiadomień mogą być poważne.
Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Jarocinie.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!