Niedziela, 2 sierpnia 2026
Imieniny: Karina, Gustaw, Euzebiusz

Pijani za kierownicą opla w Polskich Olędrach. Dwie osoby w szpitalu

Reklamuj sie w tym artykule

Tuż po północy w niedzielę 26 lipca 2026 roku w miejscowości Polskie Olędry (gmina Dobrzyca) samochód osobowy wypadł z drogi, ściął rosnące przy posesji drzewka i uderzył w ogrodzenie. Dwie z trzech osób podróżujących oplem corsą trafiły do szpitala. Jak się okazało, wszyscy uczestnicy byli pod wpływem alkoholu, a wśród nich dwóch mieszkańców Jarocina.

Nocny dramat na drodze w gminie Dobrzyca

Do zdarzenia doszło na lokalnej drodze w Polskich Olędrach. Kierowca opla corsy stracił panowanie nad pojazdem, który zjechał na pobocze, zniszczył kilka drzewek ozdobnych przed posesją i zatrzymał się na ogrodzeniu. Na miejsce natychmiast zadysponowano służby ratownicze – zastępy straży pożarnej z JRG Pleszew i OSP Dobrzyca, dwa zespoły ratownictwa medycznego (z Pleszewa i Krotoszyna) oraz policję.

Ratownicy wydobyli z wraku trzy osoby. Dwie z nich – w stanie wymagającym dalszej diagnostyki – zostały przetransportowane do szpitala. Trzeci uczestnik pozostał na miejscu. Policja zabezpieczyła teren i rozpoczęła ustalanie przyczyn wypadku.

Wszyscy pijani – wyniki badań i zarzuty

Badanie alkomatem wykazało, że każdy z mężczyzn miał we krwi znaczną ilość alkoholu. Najwięcej – 2 promile w wydychanym powietrzu – miał 22-letni mieszkaniec gminy Dobrzyca. Jego o dwa lata starszy kolega z Jarocina (24 lata) wydmuchał 0,7 promila. Najmłodszy, 20-letni mieszkaniec Jarocina, miał 1,2 promila.

– Czynności podjęte przez policjantów doprowadziły do ustalenia kierowcy, którym okazał się 22-latek. Mężczyzna usłyszał zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości – mówi asp. szt. Monika Kołaska, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Pleszewie. Grozi mu do dwóch lat więzienia, wysoka grzywna i wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów.

Jak reagować, gdy jesteś świadkiem wypadku? Praktyczny poradnik

Każdy uczestnik ruchu drogowego może znaleźć się w sytuacji, w której to od jego szybkiej i właściwej reakcji zależeć będzie ludzkie życie. Eksperci przypominają o kilku kluczowych zasadach postępowania na miejscu zdarzenia.

  • Zabezpiecz miejsce: włącz światła awaryjne i postojowe, ustaw trójkąt ostrzegawczy w odpowiedniej odległości, a w nocy używaj świateł mijania – to one oświetlą strefę wypadku.
  • Wezwij służby: dzwoń pod numer alarmowy, korzystając z telefonu lub radia CB. Jeśli nie możesz sam, staraj się zatrzymać inne pojazdy – sam możesz być nieskuteczny.
  • Działaj rozważnie: przed zbliżeniem się do pojazdu oceń ryzyko – wyciek paliwa, niestabilne położenie auta, iskrzenie. Weź ze swojego samochodu gaśnicę, apteczkę i narzędzie do wybicia szyby.

Jeśli już jesteś przy pojeździe, sprawdź, które drzwi się otwierają, wyjmij kluczyki ze stacyjki (ale zostaw je w środku), a w razie potrzeby zbij szybę – pamiętając, że szyby boczne hartowane rozpryskują się na drobne ostre kawałki. Gdy pojazd zacznie płonąć, użyj gaśnicy. W przypadku braku oddechu i pulsu przystąp do resuscytacji. Najważniejsze: zachowaj spokój i kontroluj poszkodowanych do przyjazdu ratowników.

Dlaczego ta sprawa jest ważna dla mieszkańców regionu?

Wypadek w Polskich Olędrach to kolejne ostrzeżenie przed tragicznymi skutkami jazdy po alkoholu. W jednym samochodzie jechało trzech nietrzeźwych mężczyzn, z czego dwaj to mieszkańcy Jarocina. To pokazuje, że problem alkoholu za kierownicą dotyczy nie tylko dużych miast, ale także niewielkich miejscowości. Każde takie zdarzenie angażuje liczne służby – straż pożarną, zespoły ratownictwa medycznego, policję – i generuje ogromne koszty społeczne. Dla lokalnej społeczności oznacza to również chwilowe zagrożenie na drodze i traumę dla rodzin poszkodowanych.

Policja apeluje o rozwagę i przypomina, że nawet niewielka ilość alkoholu znacząco wydłuża czas reakcji i zwiększa ryzyko wypadku. W przypadku 22-latka z gminy Dobrzyca stężenie 2 promili to stan głębokiego upojenia, w którym prowadzenie pojazdu jest całkowicie nieodpowiedzialne.

Co dalej? Sprawa trafi do sądu

22-letni kierowca usłyszał już zarzut kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości. Teraz sprawą zajmie się Sąd Rejonowy w Pleszewie. Mężczyźnie grozi kara pozbawienia wolności do dwóch lat, zakaz prowadzenia pojazdów na minimum trzy lata oraz wysoka grzywna. Pozostali uczestnicy, jako pasażerowie, mogą zostać ukarani mandatami za spożywanie alkoholu w pojeździe lub inne wykroczenia. Służby apelują, by każdy, kto widzi pijanego kierowcę, reagował – dzwonił pod numer alarmowy. Nawet jeden telefon może uratować życie.

Informacje przekazała Komenda Powiatowa Policji w Pleszewie.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
PW

Paweł Wyrzykowski

Od lat opisuje życie Jarocina, łącząc reporterską dociekliwość z dbałością o rzetelność informacji.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!