Niedziela, 2 sierpnia 2026
Imieniny: Karina, Gustaw, Euzebiusz

Rezerwy Jaroty Jarocin zaczynają od wygranej. Decydujący rzut wolny w debiucie

Reklamuj sie w tym artykule

Rezerwy Jaroty Jarocin wracają do gry i to z przytupem. W swoim pierwszym oficjalnym meczu po reaktywacji pokonali Piasta Kobylin 1:0 w I rundzie strefowego Pucharu Polski. O awansie do kolejnej fazy rozgrywek zadecydowało jedno precyzyjne uderzenie z rzutu wolnego w wykonaniu Antoniego Kubiaka.

Młodość wsparta doświadczeniem w wyjściowym składzie

Trener Jacek Pacyński zdecydował się postawić na zawodników z roczników 2009 i 2010, co jasno pokazuje kierunek, w jakim ma zmierzać drużyna rezerw. Jedynym wyjątkiem od tej reguły był Piotr Stachowiak, który jako jeden ze stoperów miał być oparciem dla młodych graczy. Ta mieszanka młodości i doświadczenia okazała się kluczem do sukcesu.

Rywalem jarocinian był zespół, który w poprzednim sezonie grał w RedBox Klasie Okręgowej. Piast Kobylin zajął jednak dopiero 15. miejsce w tabeli i spadł do A-Klasy. Podopieczni Michała Niestrawskiego nowe rozgrywki ligowe rozpoczną w ósmej grupie, gdzie zmierzą się między innymi z GKS-em Żerków.

Pierwsza połowa bez fajerwerków, ale z kapitalnym golem

Przez większość pierwszej odsłony meczu kibice nie mogli narzekać na brak emocji, ale i nie oglądali zbyt wielu składnych akcji. Pierwsza groźniejsza sytuacja miała miejsce dopiero w 25. minucie, kiedy to Roland Gorwecki przeprowadził akcję lewą stroną boiska, jednak jego strzał okazał się niecelny. Jarota czekała na swoją szansę niemal do końca połowy.

W 39. minucie faulowany został Antoni Kubiak. Do piłki podszedł sam poszkodowany i nie dał żadnych szans bramkarzowi rywali. Jego strzał odbił się od poprzeczki i wpadł do siatki, pokonując Jakuba Andrzejewskiego. To trafienie okazało się jedynym w całym meczu i dało rezerwom JKS-u prowadzenie do przerwy.

Druga połowa: walka o drugą bramkę i nerwowa końcówka

Po zmianie stron Jarota wyraźnie chciała podwyższyć prowadzenie. W 47. minucie bliski zdobycia gola był Mateusz Langner, ale jego uderzenie minimalnie minęło bramkę. Odpowiedź gości nastąpiła w 54. minucie, kiedy to Wojciech Chudy również nie trafił w światło bramki. Gospodarze nie zwalniali tempa i kolejne próby oddawali Dawid Trochanowski oraz Jakub Przykłota, jednak wynik pozostawał bez zmian.

Końcówka spotkania przyniosła prawdziwe emocje. W 81. minucie pierwszy celny strzał dla Piasta oddał z rzutu wolnego Piotr Radomirski, ale pewnie interweniował Antoni Szcześniak. W odpowiedzi celne uderzenia oddawali Miłosz Skrzypski i ponownie Wojciech Chudy, ale obaj bramkarze spisali się bez zarzutu. W doliczonym czasie gry kapitalną sytuację do wyrównania miał Marcin Kurzawa, jednak jego strzał z rzutu wolnego okazał się wyraźnie niecelny. Jarota dowiozła korzystny wynik do końca i mogła świętować awans.

Statystyki potwierdzają przewagę Jaroty

Mecz był wyrównany, ale to gospodarze stworzyli sobie więcej klarownych sytuacji. Potwierdzają to podstawowe liczby z tego spotkania.

StatystykaJarota II JarocinPiast Kobylin
Strzały129
Strzały celne52
Rzuty rożne13
Spalone35
Faule119
Żółte kartki22

Trenerzy zgodni co do postawy swoich zespołów

Opiekunowie obu drużyn po meczu podkreślali zaangażowanie swoich podopiecznych, choć każdy z nich patrzył na to spotkanie z innej perspektywy. Dla szkoleniowca Jaroty był to dowód na słuszność obranej drogi.

Uważam, że nasz zespół pokazał się z dobrej strony. Widać było duże zaangażowanie i chęć zwycięstwa. Ten mecz pokazał, że warto stawiać na młodych chłopaków, bo gra w drugiej drużynie z pewnością przybliży ich do gry w głównym seniorskim zespole. W Pucharze będziemy starali się zajść jak najdalej.

Jacek Pacyński, trener Jaroty II Jarocin

Trener pokonanej drużyny zwracał uwagę na kluczowy moment spotkania i brak skuteczności w ofensywie. Mimo porażki starał się jednak dostrzec pozytywy w postawie swojego zespołu.

Na wyniku zaważyła chwila dekoncentracji w końcówce pierwszej połowy. Daliśmy przeciwnikowi niepotrzebny rzut wolny, po którym padła bramka. W drugiej połowie wyglądało to lepiej, ale brakowało nam szczęścia. Chłopacy się podnieśli po straconej bramce i walczyli o wyrównanie, i trzeba to zaliczyć do pozytywnych aspektów tego meczu.

Michał Niestrawski, trener Piasta Kobylin

Co dalej w pucharze i lidze?

Dla Jaroty II Jarocin to dopiero początek przygody z pucharowymi rozgrywkami. Kolejne spotkanie rezerwy JKS-u rozegrają już w następny weekend, a ich rywalem będzie Orzeł Wysocko Wielkie. Dokładna data tego meczu nie jest jeszcze znana. Dla Piasta Kobylin priorytetem będą teraz rozgrywki ligowe w A-Klasie, gdzie zespół chce zbudować solidną drużynę na przyszłość.

Ten mecz to ważny sygnał dla lokalnej społeczności piłkarskiej. Reaktywacja rezerw Jaroty i postawienie na młodzież to inwestycja w przyszłość klubu. Młodzi zawodnicy z roczników 2009 i 2010 dostają szansę gry w seniorskiej piłce, co z pewnością zaprocentuje w kolejnych latach. Informacje o meczu przekazał klub sportowy Jarota Jarocin.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
TC

Tomasz Chmielewski

Zajmuje się transportem i aktywnością mieszkańców, przekładając liczby i decyzje na konkret dla Jarocina.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!