Ryk wydechów budzi Jarocin. Mieszkańcy chcą kontroli, policja: nie mamy sonometru
Letnie wieczory w Jarocinie dla wielu mieszkańców nie oznaczają odpoczynku, tylko walkę o ciszę. Gdy okna są otwarte, a w mieście robi się więcej ruchu, przez centrum mają regularnie przetaczać się motocykle i samochody z przerobionymi układami wydechowymi. Skargi wracają co roku, ale tym razem dyskusja dotyczy już nie tylko samych kierowców – coraz częściej pada pytanie o to, jakie narzędzia do walki z hałasem ma policja.
„Nie da się spać” – skargi ze Śródmieścia i dwóch ulic
W ostatnich tygodniach sygnały o uciążliwym hałasie płyną ze Śródmieścia Jarocina oraz z ulic Kilińskiego i Średniej. Mieszkańcy mówią przede wszystkim o wieczorach i nocach, kiedy dźwięk silników jest szczególnie dokuczliwy i ma wykraczać poza to, co można uznać za normalny szum uliczny.
Latem naprawdę trudno normalnie funkcjonować przez hałas motocykli i samochodów z przerobionymi wydechami. Wieczorami i nocą, kiedy chce się odpocząć przy otwartym oknie, co chwilę słychać ogłuszający ryk silników. To nie jest zwykły dźwięk ruchu ulicznego, tylko celowo podkręcony hałas, który niesie się po całej okolicy. Budzi dzieci, przeszkadza osobom starszym, a wielu mieszkańców po prostu nie może zasnąć.
mieszkanka ulicy Kilińskiego
Podobnie problem opisują mieszkańcy ulicy Średniej, zwracając uwagę, że wraz z pogodą rośnie chęć przebywania na balkonach czy w ogródkach, a wtedy każdy przejazd głośnego pojazdu jest odbierany jako celowe zakłócanie spokoju.
Najgorsze jest to, że problem nasila się właśnie w okresie letnim, gdy ludzie chcą korzystać z dobrej pogody - posiedzieć na balkonie czy w ogrodzie. Zamiast tego muszą znosić ciągłe zakłócanie spokoju. Mamy wrażenie, że przepisy istnieją tylko na papierze, bo takich pojazdów jest coraz więcej, a kontroli wciąż za mało. Chcielibyśmy po prostu ciszy i normalnych warunków do życia.
mieszkaniec ulicy Średniej
To nie pierwszy raz, gdy temat wraca. W ubiegłym roku mieszkańcy innych rejonów miasta także sygnalizowali problem, a wtedy wprost pojawiła się informacja, że policja nie dysponuje sonometrem, czyli urządzeniem do pomiaru poziomu hałasu. Pytanie o to, czy sytuacja się zmieniła, wróciło wraz z kolejnymi skargami.
Pismo gminy do KPP w Jarocinie: pytanie o współpracę i koszt
Sprawa trafiła również na biurka urzędników. Mieszkańcy Jarocina zgłaszali uciążliwości władzom miasta, a Gmina Jarocin przekazała sygnały do Komendy Powiatowej Policji w Jarocinie. W piśmie samorząd zwrócił uwagę na problem zakłócania porządku publicznego przez nadmierny hałas i wskazał jedno z miejsc, gdzie temat powtarza się w zgłoszeniach: ul. ks. Ignacego Niedźwiedzińskiego. Według mieszkańców pojazdy mają poruszać się tam z nadmierną prędkością, a część z nich ma być dodatkowo zmodyfikowana w sposób zwiększający emisję hałasu.
Gmina Jarocin zapytała jednocześnie, czy KPP w Jarocinie byłaby zainteresowana współpracą w zakresie ewentualnego dofinansowania zakupu urządzenia do pomiaru hałasu pojazdów. W piśmie poproszono o informację o możliwych formach współdziałania, zasadach finansowania i szacunkowej cenie sprzętu.
Odpowiedź komendanta: działania są, środków na sonometr brak
Pod koniec kwietnia tego roku na pismo odpowiedział mł. insp. Tomasz Mimier. Jak wynika z przekazanych informacji, problem z ul. ks. Ignacego Niedźwiedzińskiego jest policji znany. Komendant wskazał, że funkcjonariusze realizują regularne kontrole i działania kontrolno-pomiarowe prędkości, a wobec osób naruszających przepisy stosowane są dostępne środki prawne. W odpowiedzi znalazła się także deklaracja, że wskazane miejsca zostaną objęte wzmożonym nadzorem, a zgłaszane kwestie będą przedmiotem kontroli.
Kluczowa okazała się jednak część dotycząca urządzenia do mierzenia hałasu. Komendant podał, że sprzętem tym jest sonometr, a koszt zakupu to ok. 11,5 tys. zł. netto. Jednocześnie KPP w Jarocinie poinformowała, że nie dysponuje środkami, które mogłyby zostać przeznaczone na współfinansowanie takiego zakupu.
Policja o priorytetach: trzeźwość kierowców na pierwszym miejscu
W rozmowie z portalem asp. sztab. Agnieszka Zaworska, oficer prasowy KPP w Jarocinie, wyjaśnia, że kolejność zakupów i wniosków o dofinansowanie sprzętu wynika z tego, co – w ocenie policji – w największym stopniu przekłada się na bezpieczeństwo mieszkańców.
W pierwszej kolejności nabywamy lub występujemy o dofinansowanie zakupu urządzeń, które mają realny wpływ na bezpieczeństwo naszych mieszkańców, np. urządzeń do badania stanu trzeźwości kierowców.
asp. sztab. Agnieszka Zaworska, oficer prasowy KPP w Jarocinie
Rzeczniczka wskazuje, że działania eliminujące nietrzeźwych uczestników ruchu prowadzone są często, a wykorzystywany w nich sprzęt – m.in. AlcoBlow i alkosensory – musi przechodzić legalizację. Zdarza się więc, że w danym momencie urządzeń brakuje, a im jest ich więcej, tym większa liczba funkcjonariuszy może równolegle prowadzić badania.
W celu eliminowania nietrzeźwych uczestników ruchu często przeprowadzamy działania natomiast sprzęt, który jest do tego wykorzystywany, czyli AlcoBlow, alkosensory musi przechodzić legalizację i czasami w danym momencie tego sprzętu nam brakuje. Im więcej takich urządzeń, tym więcej policjantów może takie badania prowadzić.
asp. sztab. Agnieszka Zaworska, oficer prasowy KPP w Jarocinie
Jak wygląda kontrola głośnych pojazdów bez sonometru?
Mieszkańcy pytają, co dzieje się w praktyce, gdy patrol zatrzyma wyjątkowo głośny samochód czy motocykl. Według informacji przekazanych przez asp. sztab. Agnieszkę Zaworską, w takiej sytuacji właściciel pojazdu może zostać skierowany na przegląd do stacji diagnostycznej. To tam wykonywane są badania pozwalające ocenić, czy emisja hałasu mieści się w normach.
Jeżeli zatrzymujemy do kontroli pojazd, który emituje zbyt duży hałas, to jego właściciel jest kierowany na przegląd do stacji diagnostycznej i tam są prowadzone badania, które określają, czy hałas jest zgodny z normami czy nie.
asp. sztab. Agnieszka Zaworska, oficer prasowy KPP w Jarocinie
To rozwiązanie ma jednak swoje ograniczenia – zwłaszcza gdy mieszkańcom zależy na szybkiej reakcji „tu i teraz” w miejscach, gdzie nocny hałas wraca regularnie.
Inne komendy mają mierniki. Jarocin bez własnego urządzenia
Jak ustaliliśmy, urządzenia do pomiaru poziomu hałasu znajdują się w komendach z okolicy: w Gostyniu, Środzie Wielkopolskiej, Kaliszu i Ostrowie Wielkopolskim. Tam policjanci ruchu drogowego mogą wykorzystywać je podczas codziennej służby.
Policjanci ruchu drogowego wykorzystują urządzenie na bieżąco w trakcie codziennej służby. Trudno odpowiedzieć, ile osób zostało ukaranych za przekroczenie poziomu hałasu, ponieważ nie prowadzi się oddzielnej ewidencji tylko tych wykroczeń.
mł. asp. Karolina Pielucha, oficer prasowy KPP w Środzie Wielkopolskiej
Wątek kosztów wraca w rozmowach o tym, dlaczego takie urządzenie nie pojawiło się jeszcze w Jarocinie. Na wolnym rynku mierniki dźwięku można kupić za kilka tysięcy złotych, ale urządzenia używane przez policję są wyraźnie droższe, ponieważ muszą być legalizowane i wyposażone w niezbędne akcesoria.
Co dziś wiadomo – kluczowe fakty
- Skargi dotyczą głównie hałasu generowanego przez motocykle i samochody z modyfikowanymi układami wydechowymi, odczuwanego szczególnie w sezonie letnim.
- W Jarocinie mieszkańcy wskazują m.in. Śródmieście Jarocina oraz ulice Kilińskiego i Średnią; w korespondencji urzędowej pojawia się też ul. ks. Ignacego Niedźwiedzińskiego.
- Gmina Jarocin pytała KPP w Jarocinie o możliwość współpracy przy zakupie sonometru; mł. insp. Tomasz Mimier podał koszt: ok. 11,5 tys. zł. netto i wskazał brak środków na współfinansowanie.
- Policja podkreśla, że priorytetem zakupowym są urządzenia do badania trzeźwości, a głośne pojazdy mogą być kierowane na badania w stacji diagnostycznej.
- Sprzęt do pomiaru hałasu mają m.in. komendy w Gostyniu, Środzie Wielkopolskiej, Kaliszu i Ostrowie Wielkopolskim.
Spór o miejski hałas – z jednej strony oczekiwanie ciszy, z drugiej ograniczenia sprzętowe i priorytety służb – nie znika wraz z końcem pojedynczej interwencji. Mieszkańcy chcą skutecznych kontroli, a policja deklaruje patrole i reakcję na zgłoszenia. Otwarte pozostaje pytanie, czy Jarocin doczeka się własnego sonometru, który pozwoliłby szybciej weryfikować, czy „ryczące” wydechy rzeczywiście przekraczają normy.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!