Wieczorna interwencja w Jarocinie zakończyła się śmiercią 40-letniego mężczyzny
Wieczorne zgłoszenie o awanturze w jednym z mieszkań przy ulicy Św. Ducha w Jarocinie przerodziło się w dramat, który zakończył się śmiercią 40-letniego mężczyzny.
Interwencja służb przy ul. Św. Ducha
We wtorek, 30 czerwca, około godziny 20.48 policja otrzymała sygnał o hałasach i krzykach dochodzących z mieszkania w Jarocinie. Na miejsce skierowano funkcjonariuszy, straż pożarną oraz Zespół Ratownictwa Medycznego.
Po wejściu do lokalu policjanci zastali tam dwie osoby. U jednego z mężczyzn, mającego 40 lat, widoczne były rany cięte ciała. Z uwagi na to, że karetka w tym czasie była zajęta inną interwencją, strażacy zostali wezwani do udzielenia pierwszej pomocy do czasu przyjazdu medyków.
Ranny mężczyzna trafił do szpitala, zatrzymano 57-latka
Poszkodowany został następnie przekazany zespołowi ratownictwa i karetką przewieziony do szpitala w Jarocinie. Równolegle policjanci prowadzili czynności na miejscu zdarzenia, które wzbudziło duże zainteresowanie okolicznych mieszkańców.
W mieszkaniu znajdował się również 57-letni mężczyzna. Policja podała, że w jego organizmie stwierdzono 1,26 promila alkoholu. Został zatrzymany, przewieziony do KPP w Jarocinie i umieszczony w Policyjnej Izbie Zatrzymań. Po wytrzeźwieniu mają zostać z nim wykonane dalsze czynności procesowe.
Tragiczny finał i pytania bez odpowiedzi
Następnego ranka do jarocińskiej komendy dotarła informacja ze szpitala, że mimo wysiłku ratowników, lekarzy i pielęgniarek życia 40-latka nie udało się uratować. Mężczyzna zmarł.
Śledczy nadal ustalają, w jakich okolicznościach doszło do zadania obrażeń oraz jaki udział w sprawie miał zatrzymany 57-latek. Policja nie ujawnia, w którą część ciała został ranny poszkodowany ani jakim narzędziem go ugodzono. Na ten moment nie wiadomo też, czy zabezpieczono narzędzie użyte podczas zdarzenia.
Niepokój na osiedlu i wcześniejsze sygnały od mieszkańców
Wokół miejsca interwencji pojawiło się spore poruszenie. Mieszkańcy osiedla obserwowali działania służb, a część z nich mówiła o wcześniejszych problemach z tym lokalem. W relacjach pojawiały się informacje o libacjach i skargach składanych przez sąsiadów.
„Tam od dawna w tym mieszkaniu odbywały się jakieś libacje, czasami nawet właściciela nie było, bo siedział na osiedlu. Z tego co wiem, to ludzie się skarżyli”
jeden z mieszkańców
Nie potwierdzono natomiast informacji, jakoby przed przyjazdem służb z mieszkania uciekły trzy osoby. Policja przekazała, że nie ma danych wskazujących, by w lokalu przebywało więcej osób niż dwie, które zastano na miejscu.
Sprawa ma znaczenie dla lokalnej społeczności, bo pokazuje, jak szybko zwykłe zgłoszenie o awanturze może przerodzić się w tragedię. Mieszkańcy Jarocina zwracają uwagę nie tylko na sam dramat, ale także na poczucie bezpieczeństwa na osiedlach i skuteczność reakcji służb.
Jarocin po serii groźnych zdarzeń
To już kolejne w ostatnich dniach niebezpieczne zdarzenie w Jarocinie. W sobotę, 27 czerwca, na osiedlu Konstytucji 3 Maja doszło do kłótni między dwoma mężczyznami, która zakończyła się atakiem taboretem i ugodzeniem nożem. 37-latek trafił do szpitala, a sprawcę zatrzymano tego samego dnia w centrum miasta.
Wcześniej, na początku maja, na ulicy Zamkowej doszło do zabójstwa. Według ustaleń prokuratury 21-latek miał podczas awantury zadać ofierze co najmniej osiem ciosów nożem zabranym wcześniej z domu. 35-latek zmarł, a podejrzanego zatrzymano kilka godzin później. Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu.
Policja, działając pod nadzorem prokuratury, kontynuuje czynności w sprawie zdarzenia przy ulicy Św. Ducha. Funkcjonariusze zapowiadają, że więcej informacji będzie można podać dopiero po wykonaniu niezbędnych ustaleń procesowych.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!