Złamał sądowy zakaz i wrócił do domu – teraz spędzi 2 miesiące w areszcie
61-latek z Jarocina, mimo zakazu zbliżania się do żony, w stanie nietrzeźwości wtargnął do domu. Sąd zdecydował: 2 miesiące aresztu.
Mężczyzna z gminy Jarocin, który miał sądowy zakaz kontaktowania się z żoną, w miniony weekend złamał go w spektakularny sposób. Będąc pod wpływem alkoholu, pojawił się w miejscu zamieszkania kobiety i wywołał kolejną awanturę. Sytuacja była na tyle poważna, że na miejscu interweniowali policjanci.
Funkcjonariusze z jarocińskiej komendy już 18 sierpnia, w obawie o bezpieczeństwo 56-latki, która doświadczała przemocy psychicznej i fizycznej ze strony męża, zastosowali wobec niego nakaz opuszczenia domu oraz całkowity zakaz kontaktowania się z pokrzywdzoną. Mimo to, mężczyzna nie zastosował się do decyzji.
Podczas interwencji policjanci potwierdzili, że 61-latek jest nietrzeźwy i pomimo orzeczonych środków, przebywa w miejscu zamieszkania żony. W związku z rażącym naruszeniem prawa, zatrzymano go i zastosowano tryb przyspieszony. Dzisiaj sąd, przychylając się do wniosku policji, zdecydował o tymczasowym aresztowaniu mężczyzny na okres 2 miesięcy.
Ta sprawa pokazuje, że służby nie tolerują łamania nakazów i zakazów mających chronić ofiary przemocy. Policjanci mają obowiązek kontrolowania, czy orzeczone środki są przestrzegane – robią to co najmniej trzykrotnie w okresie ich obowiązywania. Za złamanie zakazu grozi nie tylko grzywna, ale nawet kara aresztu lub ograniczenia wolności. Jak widać, sprawca tej konkretnej sytuacji już za to odpowiedział.
Źródło: policja.gov.pl