Pani Stefania z Żerkowa skończyła 100 lat. Przetrwała wojnę, wróciła do rodzinnego miasta
29 lipca 1926 roku – ta data na zawsze zapisała się w życiu Stefanii Woźniak. Dziś, dokładnie sto lat później, mieszkanka Żerkowa świętuje swój niezwykły jubileusz. Setne urodziny to nie tylko powód do dumy dla samej jubilatki, ale i symbol pokolenia, które pamięta trudny czas wojny i odbudowy kraju.
Od Poznania do Żerkowa – trudne dzieciństwo w cieniu wojny
Stefania Woźniak z domu Kasprzak przyszła na świat 29 lipca 1926 roku w Poznaniu. Jednak to Żerków stał się jej domem na całe dzieciństwo i młodość. Wraz z rodzicami – Józefą i Ignacym – oraz rodzeństwem, Marią i Ignacym, przeżyła w tym małym miasteczku koszmar II wojny światowej. To właśnie tam, w rodzinnej atmosferze i w obliczu zagrożenia, kształtowała się jej niezwykła odporność i pogoda ducha.
Po zakończeniu wojny, jak wielu młodych ludzi w poszukiwaniu lepszego życia, wyjechała do Poznania. Stolica Wielkopolski miała stać się dla niej miejscem pracy, miłości i założenia rodziny na kolejne dekady.
Poznańskie lata – praca w Cegielskim i 43 lata u boku męża
W Poznaniu los zetknął ją z Bohdanem – mężczyzną, który został jej wybrankiem na całe życie. Para stanęła na ślubnym kobiercu w 1952 roku i zamieszkała przy ul. Półwiejskiej w samym sercu miasta. Przeżyli razem 43 lata. Większość swojej kariery zawodowej pani Stefania spędziła w Zakładach H. Cegielskiego, jednym z największych i najbardziej rozpoznawalnych zakładów przemysłowych w Poznaniu. Później pracowała także w sieci Społem, również w stolicy regionu.
Życie rodzinne i zawodowe ułożyło się pomyślnie, ale los miał dla niej jeszcze jeden ważny zwrot. Po śmierci męża w 1995 roku podjęła decyzję o powrocie do Żerkowa. Dziś mieszka tam razem ze swoją siostrą Marią, z dala od wielkomiejskiego zgiełku, w otoczeniu rodziny.
Powrót do korzeni – recepta na długowieczność według Stefanii
Jaka jest tajemnica stu lat życia w tak dobrej kondycji? – pyta rodzina. Odpowiedź nie leży w specjalnej diecie czy suplementach, ale w charakterze.
Pani Stefania nigdy nie borykała się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Jej siostra Maria ma obecnie 88 lat, a ich matka zmarła w wieku 85 lat. Dziś jubilatka, przy pomocy bliskich, swobodnie porusza się po mieszkaniu.Ciocia nie miała nigdy specjalnej diety. Wszystko je z apetytem. Przez całe życie kierowała się radością, pogodą ducha i życzliwością. Na Półwiejskiej była dobrze znana jako osoba niezwykle towarzyska.
Siostrzenica jubilatki
W dniu setnych urodzin panią Stefanię odwiedzili przedstawiciele władz gminy Żerków. Z kwiatami, gratulacjami i życzeniami przybyli: Bartłomiej Nowicki, sekretarz gminy, oraz Karolina Surma, zastępca kierownika Urzędu Stanu Cywilnego. Co ciekawe, pani Stefania nie jest najstarszą mieszkanką gminy – w marcu tego roku 103. urodziny świętowała Franciszka Kończak, również z Żerkowa.
Historia pani Stefanii to dowód na to, że życie w harmonii, blisko rodziny i z uśmiechem na twarzy może być najlepszym przepisem na długowieczność. Dla lokalnej społeczności jej jubileusz to nie tylko okazja do świętowania, ale i refleksja nad wartościami, które łączą pokolenia – siłą rodziny, przywiązaniem do miejsca i wzajemną życzliwością.
Władze gminy zapowiedziały, że w najbliższym czasie pani Stefania otrzyma pamiątkowy list gratulacyjny od burmistrza. My dołączamy się do wszystkich życzeń: sto lat, pani Stefanio!
Informacje o jubilatce pochodzą od władz gminy Żerków, które odwiedziły panią Stefanię w dniu jej setnych urodzin.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!