Plan ogólny dla gminy Jarocin przyjęty. Radni podjęli decyzję po burzliwej dyskusji
Radni miejscy w Jarocinie przyjęli plan ogólny gminy – dokument, który od września będzie kluczowy dla wszystkich inwestycji budowlanych. Decyzja zapadła po długiej i emocjonującej dyskusji, w której głos zabierali zarówno mieszkańcy, jak i przedsiębiorcy. Nowe przepisy wyznaczają 13 stref funkcjonalnych i określają, gdzie będzie można budować domy, a gdzie powstaną tereny zielone czy usługi.
To jedna z najważniejszych decyzji urbanistycznych ostatnich lat. Plan ogólny zastąpi dotychczasowe studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, a wszystkie miejscowe plany i decyzje o warunkach zabudowy będą musiały być z nim zgodne. Mieszkańcy, którzy planują budowę, muszą więc uważnie sprawdzić, w której strefie znajduje się ich działka.
Trzynaście stref i nowe zasady dla inwestorów
Plan ogólny dzieli gminę na 13 stref – od zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej i wielorodzinnej, przez strefy usługowe, gospodarcze, aż po tereny otwarte, cmentarze czy strefy górnicze. Jak tłumaczyła projektantka Aldona Cieśla z firmy Urbanika z Puszczykowa, strefy wskazują, jakie elementy funkcjonalne mogą być realizowane na danym terenie oraz jakie powinny mieć parametry.
Dla mieszkańców kluczowe jest to, że plan ogólny nie zmienia automatycznie obowiązujących miejscowych planów ani wydanych już decyzji o warunkach zabudowy. Jeśli ktoś ma ważną decyzję, może nadal prowadzić inwestycję. Jednak po wejściu w życie nowych przepisów, aby uzyskać warunki zabudowy dla nowego budynku, nieruchomość będzie musiała znajdować się w obszarze uzupełnienia zabudowy. To istotna zmiana, która może zablokować budowę na działkach położonych poza wyznaczonymi strefami.
Bilans mieszkań i prognozy demograficzne
Przygotowując plan, projektanci przeanalizowali zapotrzebowanie na nową zabudowę mieszkaniową oraz prognozy demograficzne. Według analiz firmy Urbanika, w gminie Jarocin w najbliższych latach będzie zapotrzebowanie na mieszkania dla 14 886 osób. Dlatego w planie wyznaczono strefy pod zabudowę jedno- i wielorodzinną, obejmujące łącznie 2652 ha, z możliwością rozszerzenia o kolejne 306 ha.
To oznacza, że gmina przygotowała tereny pod rozwój mieszkalnictwa, ale jednocześnie – co podkreślali uczestnicy sesji – niektóre działki znalazły się poza strefami budowlanymi. Właściciele takich nieruchomości mogą mieć ograniczone możliwości inwestycyjne, co budziło największe emocje podczas konsultacji.
Burzliwa sesja: przedsiębiorcy i mieszkańcy w opozycji
Na posiedzenie rady przyszli mieszkańcy i przedsiębiorcy, którzy czuli się zagrożeni nowymi zapisami. Najgłośniej było w sprawie firmy Gotszlik, która ma zakład przy ul. Glinki. Przedsiębiorstwo wnioskowało o zmianę strefy dla trzech swoich działek, aby móc wybudować tam budynki wielorodzinne po przeniesieniu zakładu w inne miejsce. Pełnomocnik firmy, Bogdan Udzik, ostro krytykował tryb prac nad planem.
W czwartek mieliśmy komisję rozwoju, później był piątek, sobota i niedziela i w poniedziałek jest sesja. To jest absurd, jaka tu jest możliwość wprowadzenia tych zmian. To jest kpina z konsultacji.
Bogdan Udzik, pełnomocnik prawny firmy Gotszlik
Głos zabrał także prezes firmy, Tomasz Gotszlik, który przekonywał, że w miejscu zakładu mogłyby powstać atrakcyjne mieszkania dla osób zainteresowanych życiem w tej okolicy. Z kolei mieszkaniec ulicy Glinki, Zbigniew Lesz, wyraził sprzeciw wobec planowanej zabudowy wielorodzinnej, wskazując, że pod pismem protestacyjnym podpisało się 23 mieszkańców, a budynki miałyby mieć nawet 12 metrów wysokości.
Radni podzieleni, burmistrz broni decyzji
Wiceprzewodniczący rady Marcin Półrolniczak nie krył rozczarowania postawą urzędu, zarzucając mu, że radni zostali postawieni pod ścianą i musieli podejmować decyzję bez wypracowania wspólnego stanowiska. Burmistrz Urszula Wyremblewska-Korzyniewska broniła jednak procesu przygotowania dokumentu.
Urząd pracował na wysokim poziomie i wszyscy pracownicy byli w to zaangażowani. Sprawa planu ogólnego nie jest sprawą zero-jedynkową. Zawsze tam są trudne sytuacje i zawsze ktoś będzie się czuł pokrzywdzony.
Urszula Wyremblewska-Korzyniewska, burmistrz Jarocina
Po długiej przerwie w obradach radni większością głosów przyjęli plan ogólny. Przeciwnych było dwóch radnych: Tomasz Radomski i Bartosz Walczak, a Dorota Kubiak i Marek Tobolski wstrzymali się od głosu.
Konsultacje i uwagi mieszkańców
Proces przygotowania planu ogólnego trwał wiele miesięcy. Konsultacje społeczne odbywały się od 25 marca do 30 kwietnia, a mieszkańcy mogli uczestniczyć w spotkaniu otwartym z projektantem. Do projektu wpłynęło 9 wniosków oraz 200 uwag. Z tego 52 uwagi zostały uwzględnione w całości, 26 – w części, a 126 – nie uwzględniono.
Mimo to, jak pokazała sesja, nie wszystkie wątpliwości udało się rozwiać. Część mieszkańców i przedsiębiorców nadal uważa, że ich głos nie został w pełni wysłuchany, a nowe przepisy mogą utrudnić im realizację planów inwestycyjnych.
Co dalej z planem ogólnym?
Plan ogólny wejdzie w życie z początkiem września, zastępując dotychczasowe studium. Do końca sierpnia obowiązują jeszcze stare zasady – można składać wnioski o warunki zabudowy na podstawie studium, a wydane decyzje pozostaną ważne. Po tym terminie wszystkie nowe dokumenty planistyczne będą musiały być zgodne z planem ogólnym.
Dla mieszkańców oznacza to przede wszystkim konieczność sprawdzenia, w której strefie znajduje się ich nieruchomość. Osoby planujące budowę domu powinny jak najszybciej skonsultować się z urzędem gminy, aby uniknąć rozczarowań. Gmina zapowiada, że będzie udzielać informacji i pomagać w interpretacji nowych przepisów.
Informacje przekazał Urząd Miejski w Jarocinie.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!