Niedziela, 2 sierpnia 2026
Imieniny: Karina, Gustaw, Euzebiusz

Wojtek zdobył Śnieżkę dzięki niezwykłej akcji Body Basement Studio

Reklamuj sie w tym artykule

To była wyprawa, w której sport, solidarność i determinacja spotkały się na trasie prowadzącej na Śnieżkę. Dzięki zaangażowaniu Body Basement Studio oraz wielu wspierających osób udało się spełnić marzenie 9-letniego Wojtka Borskiego z Jarocina, chorego na SMA, i wprowadzić go na szczyt najwyższej góry Karkonoszy, mierzącej 1.603,30 m n.p.m.

Najpierw rowery do Karpacza, potem wspólne wejście na szczyt

Akcja miała niecodzienny wymiar już od samego początku. Dzień przed wejściem na Śnieżkę część ekipy Body Basement Studio, razem z tatą Wojtka, pokonała na rowerach trasę do Karpacza. To dodatkowe przedsięwzięcie miało nagłośnić całą inicjatywę i podkreślić jej charytatyczny charakter.

Nie była to zresztą pierwsza pomocowa akcja tej grupy. Wcześniej Paweł Radziewicz i Arkadiusz Świerkowski przejechali ze Świnoujścia na Hel 405 km i 300 m w 24 godziny, zbierając środki na rzecz Fundacji Ogród Marzeń. Tym razem cel był równie konkretny: nie tylko wsparcie finansowe, ale przede wszystkim realizacja wyjątkowego marzenia chłopca.

Wyprawa rozpoczęła się w Karpaczu przy świątyni Wang

W sobotę, 4 lipca, uczestnicy spotkali się w Karpaczu przy świątyni Wang i stamtąd ruszyli na Śnieżkę. W wyprawie wzięli udział nie tylko ludzie związani z Body Basement Studio, ale także wiele innych osób, które dołączyły do tej inicjatywy.

Kluczowe znaczenie miał specjalny wózek przygotowany dla Wojtka dzięki firmie JotKel. Jak relacjonował Paweł Radziewicz, miał on zapewnić chłopcu bezpieczne i sprawne dotarcie na szczyt, choć na części trasy potrzebna była też siła i pomoc uczestników wyprawy.

Mamy specjalny wózek dla Wojtka przygotowany dzięki firmie JotKel - @jotkel_krotoszyn. Dzięki niemu Wojtek będzie mógł sprawnie i bezpiecznie dotrzeć na szczyt Śnieżki. Dziękujemy za wsparcie i zaangażowanie w realizację tego wyjątkowego marzenia

Paweł Radziewicz, Body Basement Studio

Pogoda pomogła, a cel został osiągnięty

Warunki tego dnia sprzyjały uczestnikom. Nie było upału, nie padał też deszcz, co ułatwiło realizację planu. Dzięki współpracy wielu osób i dobrej organizacji wyprawa zakończyła się sukcesem, a marzenie Wojtka zostało spełnione.

Zadowolenia z efektu nie krył Paweł Radziewicz, podkreślając, że dla organizatorów najważniejsze było realne wsparcie rodziny chłopca. Z kolei prezes Fundacji Ogród Marzeń, Beata Frąckowiak-Piotrowicz, jeszcze przed wyprawą dziękowała całej ekipie za kolejną niezwykłą inicjatywę.

Brawo Wojtek! Brawo wspaniała ekipa Body Basement Studio. Jesteście wielcy!

Beata Frąckowiak-Piotrowicz, prezes Fundacji Ogród Marzeń

Nasz cel został spełniony. Mogliśmy choć na chwilę pomóc Wojtkowi i jego rodzinie w codziennych zmaganiach. Nasz wysiłek był niczym wobec tego, z czym oni muszą się mierzyć każdego dnia

Paweł Radziewicz, Body Basement Studio

Rodzina Wojtka: bez takiej pomocy nie wszystko da się zorganizować samodzielnie

Mama chłopca przyznała, że gdy padła propozycja wyprawy na Śnieżkę, decyzja zapadła szybko. Jak zaznaczyła, rodzice mogą robić wiele, ale nie wszystkie wyzwania da się zrealizować bez wsparcia innych. W tym przypadku najważniejsze były silne ręce i dobra organizacja.

Jednocześnie Katarzyna Borska nie ukrywała, że najbardziej obawiała się nierówności na trasie i tego, jak Wojtek zniesie marsz w wózku. Ostatecznie wszystko przebiegło dobrze, choć w niektórych miejscach chłopcy musieli nieść wózek. Rodzina patrzy już jednak dalej, licząc na kolejne marzenia do spełnienia.

Drugi raz takiej propozycji moglibyśmy już nie dostać. Jeśli nawet rodzice starają się, żeby zapewnić dziecku wszystko, to pewnych rzeczy sami nie jesteśmy w stanie zorganizować. Tu potrzebne były przede wszytskim silne ręce

Katarzyna Borska, mama Wojtka

Wiem, na co go stać, więc tu nie było zbyt dużo obaw. Najbardziej bałam się o nierówności na trasie i jak on to zniesie. I rzeczywiście były takie fragmenty, gdzie chłopacy musieli go nieść w tym wózku. Ale ogólnie nie było większych problemów

Katarzyna Borska, mama Wojtka

Ta historia ma znaczenie także dla lokalnej społeczności, bo pokazuje, jak wiele można osiągnąć, gdy wokół jednego celu spotykają się ludzie, firmy i organizacje społeczne. Dla mieszkańców to ważny sygnał, że pomoc nie musi ograniczać się do wpłaty pieniędzy - może przybrać formę wspólnego wysiłku, czasu i zaangażowania, które realnie zmieniają czyjeś życie.

Organizatorzy zapowiadają, że to nie koniec podobnych działań, a rodzina Wojtka wierzy, że przed chłopcem są jeszcze kolejne marzenia do spełnienia. Link do zbiórki na rzecz podopiecznych Fundacji Ogród Marzeń został udostępniony przez organizatorów akcji.

Informacje przekazała Fundacja Ogród Marzeń.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MJ

Magdalena Jurewicz

Pisze o kulturze i ludziach Jarocina, szukając historii, które najlepiej pokazują charakter miasta.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!