600 osób wsparło Filipka. Charytatywny piknik przyniósł 51 tysięcy złotych
W pikniku charytatywnym dla Filipka uczestniczyło około 600 osób, a finał akcji przyniósł imponujący efekt: zebrano 51 tysięcy złotych na jego rozwój i rehabilitację.
Frekwencja przerosła oczekiwania organizatorów
Na wydarzenie złożyły się różne formy aktywności, dlatego frekwencja była tak wysoka. Około 400 osób wyruszyło na kajakach, blisko 50 uczestników wybrało rowery, a część gości dołączyła już bezpośrednio na pikniku.
Spływ prowadził z Pogorzelicy do Hermanowa. Uczestnicy pokonali trasę Wartą, przepływając przez malowniczy Żerkowsko-Czeszewski Park Krajobrazowy. Jak podkreśla organizatorka, zainteresowanie akcją było bardzo duże, a wspólne zaangażowanie przełożyło się na wyjątkowy wynik.
51 tysięcy złotych dla Filipka
Najważniejszym celem całej inicjatywy było wsparcie Filipka. Dzięki zbiórce udało się zebrać 51 tysięcy złotych, które trafią na pomoc w codziennym funkcjonowaniu, a także na pomoce rehabilitacyjne i dalszą terapię.
Organizatorzy nie kryją satysfakcji, bo wynik okazał się lepszy niż rok wcześniej. W ich ocenie to nie tylko finansowe wsparcie, ale też wyraźny sygnał solidarności z rodziną chłopca i realna pomoc w codziennych wyzwaniach.
- Zebraliśmy więcej środków niż w poprzednim roku. To ogromna radość i wzruszenie dla nas jako organizatorów
Julita Szulc, firma Kajaki Żerków
Filipek wśród uczestników i mocny przekaz społeczny
Duże znaczenie miała także obecność samego Filipka, który spędził na wydarzeniu większą część czasu. Uczestnicy mogli go poznać, przywitać się z nim i zobaczyć go w bezpośrednim kontakcie z mieszkańcami oraz gośćmi pikniku.
Według organizatorów taki wymiar spotkania był równie ważny jak zbiórka pieniędzy. Chodziło o to, by oswajać niepełnosprawność w naturalnej atmosferze i budować większą świadomość społeczną. Na miejscu obecna była również Fundacja Serce dla Maluszka, pod której opieką znajduje się Filipek, a jej przedstawiciele przygotowali atrakcje dla dzieci.
- Był z nami przez większość czasu. Uczestnicy mogli go poznać, przybić piątkę. Doskonale sobie radził i był bardzo zadowolony
Julita Szulc, firma Kajaki Żerków
Lokalna inicjatywa, która ma szansę wrócić
Takie wydarzenia mają szczególne znaczenie dla lokalnej społeczności, bo łączą integrację, ruch na świeżym powietrzu i konkretne wsparcie dla dziecka potrzebującego długofalowej pomocy. W jednym dniu udało się połączyć aktywność mieszkańców z realną pomocą finansową, a także z budowaniem wrażliwości społecznej.
Organizatorzy zapowiadają, że chcieliby kontynuować akcję także w przyszłym roku. Zebrane środki zostały już przekazane na konto fundacji, a rodzina Filipka ma otrzymać dzięki nim wsparcie potrzebne do dalszej pracy nad rozwojem i rehabilitacją chłopca.
- Mamy nadzieję, że spotkamy się w przyszłym roku. To inicjatywa, którą chcemy rozwijać
Julita Szulc, firma Kajaki Żerków
To był dzień, w którym sportowa rekreacja spotkała się z pomocą i empatią. Organizatorzy nie ukrywają zadowolenia, a rodzice Filipka otrzymali, jak sami mówią, dodatkowy impuls do dalszego działania.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!